2. Budowa szkoły

Od objęcia funkcji kierownika szkoły pan Kuszaj za najważniejsze zadanie stawiał sobie budowę szkoły. Środkami, które posiadał, gospodarował bardzo oszczędnie by nie narażać wsi na duże koszty podczas przyszłej budowy. Przekonywał ks. Bazylskiego żeby najpierw wybudować szkołę na Pstrągowej Górnej, bo jako mniejsza będzie mniej kosztować. Poparcie ks. Bazylskiego było bardzo ważne, bo cieszył się on na wsi olbrzymim uznaniem i szacunkiem mieszkańców. Od objęcia parafii pracował bardzo energicznie na jej rzecz. Rozbudował kościół, podźwignął z upadku sklep Kółka Rolniczego, a na Pstrągowej Górnej i Pstrągowej Woli założył jego filie, rozbudował Kasę Stefczyka, pospłacał zaległe długi szkolne [1]. Po zdaniu egzaminu kwalifikacyjnego, pan Kuszaj także oddał się pracy społecznej na rzecz wsi. Został członkiem Zarządu Kółka Rolniczego oraz członkiem Rady Nadzorczej i Komisji Kontrolującej Kasę Stefczyka [2]. Brak wspólnego stanowiska i spory między ks. Bazylskim, panem Szybkowskim i panem Kuszajem powodowały, że budowa szkoły odwlekała się z roku na rok. W końcu panu Kuszajowi udało się przekonać pana Szybkowskiego, który był przewodniczącym miejscowego Koła Towarzystwa Popierania Budowy Szkół do zwrócenia się do Inspektoratu Szkolnego o dotację w wysokości 1000 zł na budowę szkoły. Natomiast na walnym zebraniu Kasy Stefczyka, na wniosek pana Kuszaja uchwalono, że czysty zysk z roku 1934 w wysokości 400 zł zostanie przekazany na budowę szkoły. 2 kwietnia 1934 roku na posiedzeniu Rady Gminnej uchwalono przystąpienie do budowy szkoły na Pstrągowej Górnej [3]. Gmina zobowiązała się zaciągnąć pożyczkę na ten cel i miała ją później spłacać z własnych funduszów. Na tym posiedzeniu wybrano także Komitet Budowy Szkoły, w skład, którego weszli: ks. Sylwester Bazylski – przewodniczący, Józef Kuszaj, gospodarze: Jan Stec, Michał Kut, Franciszek Nieroda, Andrzej Jawor, Józef Dobek – naczelnik gminy i Władysław Wiater – sekretarz. Plany budowy szkoły wykonał Józef Urbanik ze Strzyżowa [4]. Po zatwierdzeniu planu w Starostwie i Inspektoracie Szkolnym w Rzeszowie, został on odesłany do wyższych władz. Mieszkańcy całej Pstrągowej zobowiązali się do robocizny pieszej i konnej, tak by Górna Pstrągowa pracowała więcej przy budowie szkoły, zaś Pstrągowa Dolna przy budowie gościńca. W każdym przysiółku wyznaczono osobę, która była odpowiedzialna za dopilnowanie by ludzie zgłaszali się do roboty. Do budowy zgłosiło się dwóch budowniczych: Józef Urbanik ze Strzyżowa i Józef Górka z Jasła. Pan Górka pochodził z Pstrągowej, a ponadto zobowiązał się wykonać budowę taniej i być na niej cały czas, dlatego jemu komitet powierzył budowę. 19 maja 1934 roku wmurowano kamień węgielny czyli potężny głaz z wyżłobionym krzyżem. Położyli go pan Kuszaj i pan Górka [5]. Pracę podzielono: jedni robotnicy kopali fundamenty, a w tym czasie inni wozili kamienie. Na budowę zwieziono 60 tys. cegieł. Mury stawiało 6 murarzy, którzy zakończyli pracę już 14 lipca 1934, a do budowy dachu przystąpili cieśle [6]. Na początku sierpnia szkoła została pokryta dachówką, a prace przerwano by mury mogły wyschnąć. Przy budowie dużo prac wykonali sami uczniowie, którzy nosili wodę, kamienie, cegłę, sami wynieśli na dach całą dachówkę, kopali fundamenty, taczkami wozili ziemię. Bolesław Stawarz i Ignacy Malita wypracowali przy budowie największą liczbę dni [7]. Tylko jeden gospodarz z Pstrągowej Górnej nie pomagał przy budowie szkoły. Także zarządca majątku pani Uznańskiej, pan Kiernicki i służba dworska okazali bardzo małą pomoc. Najwięcej pracy w budowę szkoły włożył jej kierownik pan Kuszaj. Ponad 30 razy wyjeżdżał w sprawach związanych z budową, często sam szukał ludzi do pracy, prowadził wszystkie zapiski, kontrolował każdą pracę, często pracą kierował, sam także pracował fizycznie, a nawet w nocy pilnował zwiezionych materiałów. Gdy w kasie gminy brakowało pieniędzy na wypłaty dla murarzy, wpłacał potrzebną kwotę, aby gmina mogła zapłacić. Za własne pieniądze wykończył drugą salę szkolną, korytarz i mieszkanie dla siebie. Gmina zwróciła mu te pieniądze po roku w wysokości 1000 zł [8]. Swoją pomoc okazał także pan Szybkowski, który dzięki swoim znajomościom w Wydziale Powiatowym zdobył dla nowej szkoły dwa piece kaflowe do sal lekcyjnych, okucia do 7 sztuk okien i drzwi oraz 7 m sześciennych desek na podłogi. Pan Szybkowski jako przewodniczący Koła Funduszu Budowy Szkół poparł także prośbę gminy o udzielenie pomocy przy budowie szkoły. Towarzystwo Budowy Szkół przeznaczyło na wykończenie nowej szkoły 1500 zł, a w 1935 r. także kwotę 1500 zł pożyczyło w formie bezprocentowej pożyczki [9].

Przypisy

1. J. Kuszaj, Kronika Szkoły Podstawowej w Pstrągowej Gornej, [b. s.].

2. Tamże, [b. s.].

3. Tamże, [b. s.].

4. Tamże, [b. s.].

5. Tamże, [b. s.].

6. Tamże, [b. s.].

7. Tamże, [b. s.].

8. Tamże, [b. s.].

9. Tamże, [b. s.].

 

Możliwość komentowania jest wyłączona.